Relacja z kampanii

Relacja z kampanii

Kampania referendum trwa. Radni wędrują po Gminie, zapraszają ludzi do aktywnego uczestnictwa w referendum. Jeżeli ktoś ma życzenie, to tłumaczą istotę konfliktu między Radą Gminy,a obecnym Wójtem. Wszyscy przyjmują nas życzliwie, nie zdarzyło się, aby ktoś nie chciał z nami rozmawiać w ogóle.

Co zauważamy, to to,że nie wielu decyduje się na zdecydowaną dezaprobatę dla samego referendum oraz argumentów radnych. Wielu przyznaje rację, że czas na zmianę wizerunku Wiżajn, który ostatnio został zdominowany przez kontrowersyjne zachowania miłościwie nam panującego Pana Wójta Józefa Laskowskiego. Aby przeczytać dalszą część artykułu kliknij TUTAJ lub na czytaj więcej.

Zauważamy również efekt działania Pana Wójta wśród ludzi, który polega głównie na praniu mózgu poprzez rozgłaszanie dziwnych teorii na temat tego, co było i tego, co ma nastąpić. Poparte to jest dwoma listami o wykonanych pracach Wójta i o zaplanowanych inwestycjach, których ,,biedaczyna” zrealizować nie może, bo  ,,fałszywi” Radni nie dają pieniędzy. Ciekawi nas tylko, jak Wójt się zachowuje, gdy dochodzi do merytorycznej rozmowy na temat możliwości realizacji tych zamierzeń. Prawdopodobnie polega to na szybkim przekładaniu kartek papieru, z których ma wynikać, że pieniądze są, tylko Radni nie chcą ich dać.

Stare, wypróbowane sposoby Pana Laskowskiego się sprawdzają. Mówić i obiecywać to, co ludzie chcą usłyszeć. Że nierealne plany,to nic, bo zawsze można później powiedzieć, że ,,chciałem tyle zrobić tylko te czerwone, te komuchy itd. nie pozwolili”.

Inną sprawą jest fakt, iż Pan Wójt swoją kampanię, do prowadzenia której ma oczywiście prawo, wykonuje w większości za pieniądze podatników. Zauważmy, ile czasu poświęca na bycie w Urzędzie do dyspozycji pracowników i obywateli. Jeżdżenie po terenie w godzinach pracy urzędu naszym zdaniem jest łamaniem prawa, które zakazuje wykorzystywania środków publicznych na cele kampanii. Znając perfidię Pana Wójta, to podejrzewamy ,że ,,pisemka” rozdawane w terenie również wydrukowały się na papierze i kopiarce urzędowej.

Pozostały jeszcze dwa tygodnie do referendum. Postaramy się być u tych mieszkańców Gminy Wiżajny, do których jeszcze nie zdążyliśmy dotrzeć. Teren jest spory, wielu chce rozmawiać dłużej niż 5-10 minut, więc i czasu potrzeba mnóstwo, na bycie wszędzie.

Swoje zajęcia również mamy, ale pogodzić jakoś to trzeba. Liczymy na pozytywny efekt naszych działań, rozsądek i zaangażowanie obywateli w aktywne uczestniczenie w życiu Gminy.

Pan Wójt zniechęca lub wręcz zakazuje uczestniczenia w głosowaniu. Argumentów używa różnych, ale powód jest jeden: boi się Pan Laskowski frekwencji w referendum, bo to mogłoby oznaczać- koniec wójt-owania. Decyzja należy do każdego z nas i nie warto pozwalać, aby inni decydowali za nas.

Tylko ważne referendum niezależnie od wyniku głosowania rozwiąże problem naszej społeczności.

Podziel się na:
  • Print
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay